Roman Giertych domagał się ukarania korespondenta TVP w Berlinie Cezarego Gmyza karą roku pozbawienia wolności oraz 200 tys. zł nawiązki. Chodziło o komentarze dot. afery Polnordu oraz zatrzymania Giertycha przez CBA.

Dziś postępowanie umorzył Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia.

- „W ustnych motywach rozstrzygnięcia Sąd wskazał, że zachowaniu pozwanego nie sposób przypisać znamion przestępstwa zniesławienia. Przede wszystkim z uwagi na fakt, że parafrazował on komunikat Prokuratury Krajowej, sprawa była szeroko komentowana w mediach, a Cezary Gmyz jako dziennikarz i obywatel miał prawo komentować tę kwestię”

- czytamy w dokumencie przekazanym dziennikarzowi przez adwokatów.

- „Miło mi poinformować, że @GiertychRoman przegrał proces ze mną. Sąd umorzył dziś prostępowanie stwierdzając, że nie dopuściłem się żadnego zniesławienia co zarzucał mi w prywatnym akcie oskarżenia. Dziękuję moim obrońcy Mateuszowi Omelanowi z kancelarii Macieja Zaborowskiego”

- napisał Cezary Gmyz na Twitterze.