Wczoraj sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenbeg poinformował o deklaracji prezydenta Turcji Recepa Erdogana, który zapewnił, że „tak szybko jak to możliwe” przekaże parlamentowi wniosek o akcesję Szwecji do NATO. Dotychczas Turcja blokowała temu państwu drogę do Sojuszu, oskarżając Sztokholm o wspieranie organizacji uznanych przez Ankarę za terrorystyczne. Komentatorzy wskazywali, że to ustępstwo przed rozpoczęciem szczytu w Wilnie mogło być efektem jakiejś obietnicy ze strony Stanów Zjednoczonych. Być może tą obietnicą było przyspieszenie procedury sprzedaży Turcji kolejnych myśliwców F-16. Taką właśnie deklarację złożył dziś Waszyngton.

- „Waszyngton będzie kontynuował procedurę przekazania myśliwców F-16 do Turcji w porozumieniu z Kongresem”

- ogłosił doradca ds. bezpieczeństwa narodowego w Białym Domu Jake Sullivan.

Podkreślił, że prezydent Joe Biden „jasno powiedział, że popiera transfer”.

- „Nie przekazał żadnych zastrzeżeń. Zamierzamy iść w tej kwestii naprzód”

- zapowiedział.

Oficjalnie Waszyngton i Ankara zaprzeczają, jakoby zgoda Turcji na akcesję Szwecji i sprzedaż myśliwców były powiązane.

- „Jednak niektórzy dyplomaci i analitycy uważają, że prezydent Turcji wykorzystywał zgodę na członkostwo Szwecji, aby wywierać presję na Waszyngton w sprawie samolotów bojowych i że Biden zawarł w tej sprawie umowę”

- wskazuje Reuters.