Trzaskowski swoją odpowiedź na pytanie rozpoczął od konstatacji, że w Europie tego rodzaju rozwiązania są wprowadzane przez formacje konserwatywne lub takie, które chcą uchodzić za konserwatywne.

"Po pierwsze – natychmiast związku partnerskie. Natomiast jak związki partnerskie będą wyglądały, wy będziecie decydować. Dlatego, że zobaczcie, co się dzieje. W Europie konserwatywne partie wprowadzały związki jednopłciowe. Konserwatywne partie. I tak się dzisiaj zmienia rzeczywistość" - mówił Trzaskowski.

"Możecie zawsze powiedzieć – ja to rozumiem – że ktoś jest za mało ambitny w jakiejś sprawie, ale trzeba zacząć rozmawiać o temacie równości, wprowadzić twarde rozwiązanie, jeżeli chodzi o związki partnerskie i wtedy jestem absolutnie przekonany, że jeżeli wykonamy ten pierwszy krok, będziemy tak blisko równości, że będziemy w stanie wprowadzać takie standardy, które są standardami cywilizowanego świata – i w USA i w większości państw Unii Europejskiej" - dodał prezydent Warszawy.

Hołownia z kolei nawiązał do klasyków polskiej myśli politycznej, udzielając odpowiedzi w stylu "jestem za, a nawet przeciw".

W pierwszej kolejności były prezenter TVN wskazał, że popiera wprowadzenie związków partnerskich.

"Jasno o tym mówiłem i chyba nawet w naszym ruchu nie znajdę osób, które myślą inaczej. To jest to na co czujemy, że jest czas, że to już dawno powinno być zrobione, patrząc na to, czego oczekują obywatele. A później można rozmawiać o tym, czego obywatele oczekują więcej i mieć w tej sprawie znowu takie same albo różne zdania" - kluczył w dalszej części wypowiedzi polityk.