Cudzoziemcy starający się o wizę do Polski mieli korzystać korzystali z usług pośrednika, który miał posiadać koneksje w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

- Pod koniec sierpnia w MSZ mieli zjawić się funkcjonariusze CBA z postanowieniem o zabezpieczeniu elektronicznego sprzętu wiceministra Piotra Wawrzyka, pisze "Rzeczpospolita". Kilka godzin później polityk został zdymisjonowany, a jako powód wskazano "brak satysfakcjonującej współpracy" – czytamy na portalu dorzeczy.pl.

Rzeczpospolita” podaje, że CBA uważa, że co najmniej 200 z 600 cudzoziemców, którzy starali się o wizę do Polski miało skorzystać „z usług polskiego pośrednika ze znajomościami w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, solidnie go opłacając".

Według CBA nieprawidłowości miały dotyczyć „polskich placówek dyplomatycznych w Hongkongu, Tajwanie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Indiach, Arabii Saudyjskiej, Singapurze, Filipinach i Katarze – czytamy, a sprawa ma dotyczyć jedynie postępowania prowadzonego przez stronę polską wz. z możliwym handlem wizami.

Prokuratura Krajowa informuje, że w tej sprawie na razie zatrzymano jedną osobę – pośrednika, którego personaliów śledczy nie ujawniają.