Wczoraj Wojewoda Pomorska jako oficjalny przedstawiciel w regionie obozu władzy Donalda Tuska mocno skrytykowała koncepcję budowy elektrowni jądrowej w Choczewie i jednoznacznie zasugerowała, że lokalizacja ta jest błędna a elektrownia powinna powstać w Żarnowcu. To samo zrobił towarzyszący jej zastępca wicemarszałek Województwa Pomorskiego Leszek Bonna.
„Sama z siebie tego nie robi” – napisał w mediach społecznościowych Przewodniczący Rady Nadzorczej Warsaw Enterprise Institute Cezary Kaźmierczak.
„To już działalność dywersyjna na pełnym gazie” – ocenił Kaźmierczak.
Wiceprzewodniczący Rady Dialogu Społecznego podkreślił również, że zmiana lokalizacji powstania elektrowni atomowej to „w najlepszym przypadku opóźnienie projektu o kilka lat a najprawdopodobniej niekończące się nigdy „analizy”, jak z CPK”.
„Głupi jednak jestem - nie sądziłem, że odważą się ruszyć atom” – skonkludował Cezary Kaźmierczak.
