„Nasze jednostki w końcu ustanawiają kontrolę ogniową nad korytarzem lądowym. Choć nie dotarły one jeszcze w pełni do Morza Azowskiego to kontrola ogniowa nad korytarzem lądowym pomiędzy Rosją a Krymem została już prawie ustanowiona” – stwierdził gen. Kondratiuk.
W opinii byłego szefa ukraińskiego wywiadu, Krym jest obecnie dla Rosjan „geograficzną pułapką”.
„Dziś nasze możliwości pozwalają nam uderzać i niszczyć wszelkie obiekty wojskowe na terytorium Krymu. To w istocie jest największa tragedia dla Putina, która będzie miała konsekwencje dla jego kampanii wojskowej przeciwko Ukrainie” – podkreślił Walerij Kondratiuk.
„Dzisiaj Rosja naprawdę nie ma obrony przed naszą asymetryczną reakcją” – przekonywał gen. Kondratiuk i dodał, że „większość rosyjskich obiektów” znajdujących się na terytorium Krymu - „pozostaje bezbronna”.
