Wiesław „Krecik” Zienkiewicz w czasie Powstania Warszawskiego dostarczał kanałami zaopatrzenie Powstańcom walczącym na Żoliborzu. Swoimi wspomnieniami podzielił się na antenie TVP Info.
- „Kiedy wybuchło powstanie, miałem 10 lat, byłem w domu na Żoliborzu. Rozdawaliśmy żywność Powstańcom, którą ludzie przynosili. My chodziliśmy po polach i zbieraliśmy, co było potrzeba, dostarczaliśmy dalej do szpitala do sióstr zakonnych na Żoliborzu”
- opowiadał.
Wspominał też kilkuletnią dziewczynkę, która dołączyła do akcji. Została trafiona przez Niemców, kiedy chowali się za figurą.
- „Mówiła Krecik, ratuj się. Zobaczyłem, że jej główka spadła. Wszystko rzuciłem, wytargałem ją (...) później Powstańcy nas wyciągnęli i nie wiem, co się stało. Wzięli mnie do szpitala. Płakałem, ona już nie żyła, płakałem nad nią, jakby to było moje dziecko”
- powiedział.
- „Cały czas pamiętam ten moment i widzę tę dziewczynkę przed oczami”
- dodał.
