Red. Miłosz Kłeczek pytał się senatora Jacka Burego czy chciałby, aby Polacy płacili 10 zł na litr paliwa i 30 zł za chleb, skoro robi rządowi wyrzuty z powodu tego, że paliwo nie podrożało.

- „Może pana na to stać, bo pan handluje rosyjskimi ogórkami, za co pan przepraszał?”

- zapytał dziennikarz.

To pytanie wyprowadziło polityka Polski 2050 z równowagi. Bury wstał z miejsca, wyciągnął z kieszeni marynarki ogórka, podszedł go gospodarza programu i roztrzaskał przed nim warzywo, nazywając przy tym dziennikarza „mendą”.

Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych Jarosław Olechowski.

- „Senator @jacek_bury z @PL_2050 prowadzi dyskusję tak, jakby mentalnie był z putinowskiej Rosji. W naszym zachodnim kręgu kulturowym i cywilizacyjnym nie ma zgody na inwektywy oraz agresję w debacie publicznej”

- napisał.

Szef TAI dołączył do swojego wpisu agresywne występy putinowskich propagandystów, bardzo przypominające happening senatora Polski 2050.

Olechowski przypomniał też, że Szymon Hołownia zapowiadał wprowadzenie nowej jakości do polskiej polityki.

- „Zapomniał dodać, że to będzie jakość rynsztoku. TVP Info jest otwarte dla różnych - nawet egzotycznych -  polityków, ale debata musi trzymać  ogólnie przyjęte normy. Wstyd!”

- podkreślił.