Dyktator przemawiał dziś w Mińsku przy okazji wręczenia nominacji generalskich. W czasie swojego wystąpienia odniósł się do sobotniej próby puczu w Rosji.
- „Nie będę ukrywał, bolesne było obserwowanie wydarzeń na południu Rosji. Nie tylko dla mnie. Wielu naszych obywateli wzięło je sobie do serca, bo ojczyzna jest jedna”
- powiedział.
Następnie stwierdził, że z uwagi na udział Białorusi w rozwiązaniu sytuacji, zdecydował się opowiedzieć o podejmowanych z Mińsku decyzjach.
- „Kiedy w Rosji rozgrywały się wydarzenia, wydałem rozkazy, aby postawić armię w stan pełnej gotowości. (…) Armia, wszystkie siły zbrojne, w tym policja i jednostki specjalne, zostały doprowadzone do pełnej gotowości bojowej w ciągu godziny”
- powiedział.
Wkrótce Mińsk ma ujawnić szczegóły na temat rozmowy Aleksandra Łukaszenki z Jewgienijem Prigożynem. To właśnie porozumienie między nimi zakończyło „marsz na Moskwę” grupy Wagnera. Zgodnie z tym porozumienie, Prigożyn ma udać się na Białoruś.
