- „Mamy sytuację taką, że różne scenariusze mogą wchodzić w grę. Wiemy, że działania białoruskie nie były działaniami suwerennego państwa, lecz inspirowanymi z Rosji, tak żeby zdestabilizować sytuację na naszej granicy, spróbować stworzyć kanał nielegalnej imigracji, która zalewałaby Europę. Nie wykluczamy – a musimy dmuchać na zimnie – że podobne scenariusze mogą być realizowane na naszej granicy z Rosją, czyli okręgiem kaliningradzkim”
- powiedział szef MSWiA Mariusz Kamiński, informując o budowie zabezpieczeń na granicy z Rosją.
O działania polskiego rządu pytany był rzecznik Kremla.
- „To sprawa Polaków, ich trzeba zapytać.”
- stwierdził krótko Pieskow.
Do sprawy odniósł się też szef służby prasowej władz obwodu kaliningradzkiego Dmitrij Łyskow.
- „Kiedy usłyszeliśmy o kolejnej polskiej inicjatywie budowy ogrodzenia wokół obwodu kaliningradzkiego, uznałem za stosowne zauważyć, że to ogrodzenie już istnieje. Polska strona w rzeczywistości była niezawodnie chroniona przez rosyjską straż graniczną i rosyjski płot, dlatego budowa dodatkowej konstrukcji wygląda co najmniej na populizm i tyle”
- powiedział Rosjanin.
