Prezydent Andrzej Duda, zgodnie z opiniami językoznawców, zawetował ustawę, w której nadano śląszczyźnie status języka regionalnego. Decyzja głowy państwa wywołała niezwykłą wściekłość po stronie obozu rządzącego. Na antenie Radia Katowice do sprawy odniósł się poseł Borys Budka.
- „Uchwalimy ustawę o języku śląskim raz jeszcze, kiedy będzie normalny prezydent, który rozumie, że Ślązacy zasługują na to, by kultywować kulturę, język, tradycje i Państwo Polskie ma pomagać każdemu obywatelowi, a nie tylko wybranym tak, jak chciałby to prezydent Duda”
- grzmiał były szef MAP.
Prof. Bralczyk: Dialekt śląski to dialekt, nie odrębny język
Na butne wypowiedzi rządzących w tej kwestii odpowiedział kilka dni temu w wywiadzie dla „Wprost” prof. Jerzy Bralczyk.
- „O ile wiem, ani premier Tusk ani marszałek Hołownia nie są językoznawcami, dlatego nie podobają mi się ich konfliktogenne, powodowane politycznymi pobudkami komentarze”
- podkreślił ekspert.
Prof. Bralczyk przyznał, że osobiście rzadko zgadza się z decyzjami Andrzeja Dudy. Tym razem jednak musi przyznać słuszność prezydentowi.
- „Ja tu nie widzę materiału na konflikt. Trudno odmówić racji prezydentowi, gdy mówi, że nie można arbitralnie oceniać, co jest językiem regionalnym, a co nie jest. Według dotychczasowych interpretacji naukowych, dialekt śląski jest odmianą polszczyzny, ale to wciąż dialekt, nie odrębny język”
- wyjaśnił.
