Jak dodaje polityk PiS, ataki na jego osobę „nasiliły się po ujawnieniu afery pedofilskiej”.

Atak ten miał miejsce w nocy z soboty na niedzielę. Doszło do ostrzelania samochodu polityka z broni pneumatycznej. Polityk wyjaśnia, że do uszkodzenia samochodu doszło, gdy był on zaparkowany przy jego domu.

Po tym, jak Szałabawka wraz z posłem Leszkiem Dobrzyńskim zaczęli się domagać ujawnienia szczegółów afery pedofilskiej z udziałem polityka PO Krzysztofa F. Poseł Artur, ataki na polityka Prawa i Sprawiedliwości przybrały na sile.

Politycy zaproponowali nawet powołanie przez marszałka komisję, która miałaby zbadać, czy ofiar pedofila nie było więcej.

Jestem politykiem i mam grubą skórę, ale w tym przypadku kolejne granice zostały przekroczone. Do tej pory dostawałem e-maile i smsy z wyzwiskami i groźbami. Teraz ktoś posunął się znacznie bardziej. To efekt eskalacji emocji i agresji przez naszych przeciwników politycznych" – stwierdza poseł Szałabawka.

Sprawę bada szczecińska policja.