Obecnie jednak skupić się one mają na aresztach, przeszukaniach czy prowokacjach skierowanych wobec ludzi z otoczenia szefa IPN. Wspomniany rozmówca „z wnętrza służb specjalnych” stwierdził, że polecenie to „jest jednoznaczne i brutalne” i miało przyjść „z samej góry”.

Portal wpolityce.pl przywołuje słowa informatora, że preteksty mają być dowolne, nawet najbardziej absurdalne, byle osiągnąć efekt medialny.

Plan miał przygotować jeden ze sztabów działających na zapleczu władzy. Wszystko dlatego, że według analiz im dostępnych, Nawrocki ma szanse na wygraną z Trzaskowskim.