W czasie debaty w Strasburgu niemiecki eurodeputowany z frakcji Tożsamość i Demokracja stwierdził, że nie widział w Niemczech i całej Unii Europejskiej woli wyjaśnienia tego, kto rzeczywiście stał za atakami na gazociągi Nord Stream. Do jego wypowiedzi postanowił odnieść się Joachim Brudziński.

Europoseł przypomniał określenie „poleznyj idiot”, którego użył Włodzimierz Lenin wobec zachodnich dziennikarzy z ogromny entuzjazmem odnoszących się do rewolucji bolszewickiej. Później mianem „useful idiots” określano na Zachodzie osoby realizujące politykę ZSRR. Dziś natomiast, zdaniem europosła Brudzińskiego, „pożytecznych idiotów” Władimira Putina nie brakuje w PE.

- „Mówienie o tym, że to być może Polska z Ukrainą, może Stany Zjednoczone, powoływanie się na wpis człowieka, który skądinąd wypisywał takie dyrdymały na Twitterze (...) i budowanie wokół takiego wpisu teorii, że to nie Rosja stała za tym atakiem, tylko być może ktoś inny, stawianie takich pytań, dla mnie – to jest moja opinia – odnoszę wrażenie, że tych useful idiots naprawdę nie brakuje”

- stwierdził polityk.