Tusk nawiązywał do materiału „Gazety Wyborczej”, która podała, że państwowa spółka miała remontować 132-metrowy apartament polityka PiS w centrum stolicy.

„Joachim Brudziński. Kojarzycie? Pseudonim "Jojo", taka miła twarzyczka. On ma program budowlany. Dziś możemy przeczytać w prasie, w jaki sposób pan poseł Brudziński remontuje mieszkanie przy pomocy rumuńskiego menedżera, tego od hoteli gdzie się podsłuchuje Nie chcę wchodzić w szczegóły, nie chcę się taplać w tym PiS-owskim bagnie interesów. Chcę tylko powiedzieć, że doszli go takiej granicy, gdzie już nie ma nawet resztek wstydu. Dlatego musimy tak mocno tupnąć nogą, zacisnąć pieści i zabrać się za nich” – mówił Donald Tusk w Sulechowie.

„Wczoraj polityczny hejter Tusk na spotkaniu z wyborcami wyzłośliwiał się w swoim stylu i „wdzięku” z mojej osoby.Robił jakieś przytyki do mojej twarzy i mojego przydomka towarzyszącego mi od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Mógłbym to podsumować jednym zdaniem: a kundel ci buzie lizał” – napisał w mediach społecznościowych Brudziński.

Zdaniem eurodeputowanego PiS, w czwartkowym wystąpieniu lidera PO „wylazła większa podłość i świństwo”.

„Obraził polskiego obywatela, człowieka który wybrał Polskę na miejsce swoich studiów, tu założył wspaniała rodzinę, tu ciężko i uczciwie pracuje, płaci podatki ma wszelkie prawa polskiego obywatela, a przez byłego polskiego premiera został pogardliwie określano mianem rumuńskiego przedsiębiorcy. Mój przyjaciel jest dumny zarówno ze swoje pierwszej Ojczyzny jak równie Tej, którą wybrał do swojego życia” – kontynuował Joachim Brudziński.

Według byłego szefa MSW, przywódca opozycji totalnej dał popis „obskurnego szowinizmu”.

„Dla Tuska pewno nie ma problemu gdy mowa o niemieckich przedsiębiorcach wszak dla niego zawsze najważniejsze było fur Deutschland” – zakończył europoseł Brudziński.