Zaznaczył, że przegrana Tuska, Sienkiewicza i Hołowni dotyczy zarówno kwestii mediów publicznych czy pozaprawnych „[…] i pachnących standardami putinowskimi i Łukaszenki”, które wymierzone są w działaczy opozycyjnych ugrupowań – mówił gość Telewizji Republika. Tę batalię ostatecznie przegrają – zaznaczał.

Jednocześnie przestrzegł przed ogłaszaniem zwycięstwa, ponieważ w jego ocenie ugrupowania rządzące konsolidują się, a Tusk „[…] umoczył w swoje działania Trzecią Drogę, PSL, środowisko Hołowni”. To samo dotyczy Lewicy – wskazywał polityk. Mimo ochronnego parasola Brukseli „przyjdzie za to zapłacić” – mówił.