O rozmieszczeniu rosyjskiej broni jądrowej na Białorusi po spotkaniu z prezydentem Portugalii Marcelo Rebelo de Sousą w Warszawie mówił w ub. wtorek prezydent Andrzej Duda.
- „Rzeczywiście ten proces się dzieje, my to obserwujemy. To w oczywisty sposób zmienia architekturę bezpieczeństwa w naszej części Europy, to zmienia architekturę bezpieczeństwa w naszym bezpośrednim sąsiedztwie, ale zarazem wschodniej flanki NATO, więc w istocie zmienia to też sytuację całego Sojuszu”
- powiedział.
W rozmowie z Polską Agencją Prasową do sprawy odniósł się rzecznik Departamentu Stanu Matthew Miller, który zapewnił, że Stany Zjednoczone monitorują sytuację w Rosji i na Białorusi, aby „zapewnić, że Rosja utrzyma kontrolę nad swoją bronią jądrową w wypadku jakiegokolwiek rozmieszczenia na Białorusi i że oba kraje podtrzymają swoje zobowiązania wynikające z traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej”. Wskazał przy tym, że Stany Zjednoczone nie widzą powodu do zmiany rozmieszczenia własnej broni jądrowej i nie mają żadnych sygnałów mogących świadczyć o zamiarze użycia takiej broni przez Rosję.
