Prof. Glapiński przypomniał, że podejmując walkę z inflacją, decydowano się na środki, które nie będą zbyt mocno uderzały w gospodarkę.

- „Udało nam się doprowadzić do celu jaki staraliśmy się osiągnąć od długiego czasu”

- powiedział szef NBP.

Ogłaszając ten sukces, przypomniał krytykę, która w ostatnich miesiącach spadała na NBP ze strony obecnie rządzących ugrupowań i sympatyzujących z nimi ekspertów.

- „Być może jako jedyni w kraju w to wierzyliśmy. Ile NBP musiał nasłuchać się niesprawiedliwych uwag. No i co? Na końcu okazało się, że to NBP miał rację, a reszta świata, polskiego światka publicystycznego nie miała. Gorzka satysfakcja”

- stwierdził.

Prof. Glapiński wskazał, że inflacja bardzo szybko spada, a jednocześnie Polska wraca na ścieżkę szybkiego wzrostu gospodarczego.

„Jesteśmy prawdopodobnie w celu inflacyjnym” – ogłosił w czasie dzisiejszej konferencji prasowej prezes Narodowego Banku Polskiego prof. Adam Glapiński. W ten sposób zwycięsko kończy się podjęta przez bank centralny walka z szalejącą inflacją.

Niepewność związana z działaniami rządu

Mimo spadające inflacji, w czasie marcowego posiedzenia Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Szef banku centralnego wskazał w czasie dzisiejszej konferencji na ryzyka wzrostu inflacji. Wynikają one przede wszystkim z niepewności co do działań rządu Donalda Tuska.

- „Dominującym czynnikiem jest niepewność. Osiągniecie celu inflacyjnego obarczone jest wielką niepewnością i przekonaniem bliskim pewności, ze inflacja w drugiej połowie roku wzrośnie. Nie z powodu błędów NBP, ale z innych powodów: podatek VAT na żywność. To by oznaczało podwyższenie poziomu inflacji o 0,9 pkt proc. według nas”

- powiedział.

Na inflację wpłynie też wycofanie się rządu z rozwiązań ograniczających ceny energii elektrycznej.