O ogłoszenie rozejmu na czas świąt Bożego Narodzenia wcześniej apelował patriarcha Cyryl, który podkreślał, że jest on konieczny, aby umożliwić wiernym Kościoła prawosławnego uczestnictwo w bożonarodzeniowych nabożeństwach. W dobre intencje Putina nie wierzy jednak Kijów. Do sprawy odniósł się doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak.

- „Po pierwsze - Ukraina nie atakuje obcego terytorium i nie zabija cywilów, tak jak robi to Rosja. Ukraina zabija na swoim terytorium tylko członków armii okupacyjnej. Po drugie - Federacja Rosyjska musi opuścić okupowane terytoria. Tylko wtedy będzie miała tymczasowy rozejm. Hipokryzję zachowajcie dla siebie”

- napisał.

O propozycję Putina pytany był też prezydent Stanów Zjednoczonych.

- „Niechętnie odpowiadam na cokolwiek, co mówi Putin. Uważam, że to ciekawe, bo był gotowy bombardować szpitale, żłobki 25 (grudnia) i w Nowy Rok...Myślę, że on próbuję nabrać tlenu”

- ocenił Joe Biden.