Wczoraj wspominaliśmy 41. rocznicę wprowadzeni stany wojennego w Polsce. Uroczystą Mszę świętą z tej okazji celebrowano również w kieleckiej katedrze, przed którą upamiętniono zabitego przez ZOMO w czasie manifestacji Stanisława Raka. Homilię wygłosił bp Jan Piotrowski, który zwracał uwagę na znaczenie pamięci dla istnienia narodu.

- „Naród i jego obywatele, którzy wrzucają historię do głębokiej studni niepamięci, zapłacą za to wysoką cenę”

- mówił hierarcha.

Duchowy wskazał, że choć znamy historię stanu wojennego, to ona wciąż „skrywa w sobie jeszcze wiele kumoterskich i partyjnych tajemnic, które wołają o pomstę do nieba”. Nawiązał również do trwającej na Ukrainie wojny podkreślając, że doszło do niej, ponieważ „zapomniano, co było przed dziesięcioleciami”.

Mówiąc o ofiarach stanu wojennego, kaznodzieja zwrócił również uwagę na konieczność przebaczenia, nawet jeśli jest ono trudne.

- „Nigdy nie pomnażajmy naszej dziejowej nienawiści, ale zło dobrem zwyciężajmy”

- apelował.