Fakt powierzenia bp. Vardenowi rekolekcji dla papieża nie jest jedynie formalnym wyróżnieniem. W Kościele to znak zaufania do autora, którego myśl i duchowa wrażliwość uznawane są za szczególnie dojrzałe i potrzebne. Właśnie dlatego publikacja jego książki w Polsce zasługuje na uwagę – bo zawiera to samo przesłanie, które stoi u podstaw jego nauczania rekolekcyjnego.

Krzyż odzyskany

Autor nie proponuje duchowości, która omija to, co trudne. Wręcz przeciwnie – zaczyna tam, gdzie wielu współczesnych ludzi się zatrzymuje lub odwraca wzrok. Krzyż, często odbierany jako znak przemocy, klęski czy religijnego ciężaru, w refleksji bp. Vardena zostaje pokazany jako miejsce sensu i spotkania, a nie odrzucenia.

Jeśli odwracamy wzrok od krzyża z powodu jego nieprzyjemności, świadczy to o tym, że jesteśmy świadomi tego, co on przedstawia, ale już nie tego, co oznacza” – zauważa autor. To zdanie wyznacza kierunek całej książki: nie chodzi o zaprzeczenie cierpieniu, lecz o odkrycie jego znaczenia w perspektywie wiary.

Siedem ran – siedem etapów drogi

Książka „Uzdrawiające rany” zbudowana jest wokół kontemplacji siedmiu ran Chrystusa. Każda z nich staje się osobnym miejscem modlitwy i refleksji, dotykającej bardzo konkretnych ludzkich doświadczeń: zranień relacyjnych, lęku, wewnętrznego rozbicia, poczucia straty.

Bp Varden prowadzi czytelnika bez pośpiechu, zapraszając do wejścia w głęboką medytację chrześcijańską. „Nasze rany, kiedy zdrowieją, stopniowo rozkwitają, przygotowując nas do zostania źródłem pożytku i pociechy dla innych” – podkreśla. Uzdrowienie nie oznacza tu wymazania bólu, ale jego przemianę i włączenie w większą całość.

Nadzieja, która nie upraszcza

Jednym z najbardziej charakterystycznych rysów tej książki jest jej uczciwość. Bp Erik Varden konsekwentnie unika taniego optymizmu i religijnego pocieszania. Sięga po pojęcie smutkoradości (charmolypē) – doświadczenia, w którym ból i nadzieja nie wykluczają się, lecz współistnieją.

W tym kluczu autor mówi o Wielkanocy nie jako o wspomnieniu wydarzenia z przeszłości, ale jako o rzeczywistości aktualnej. „Wielkanoc nie jest wydarzeniem minionym, ale teraźniejszym; od niej zależy nasze życie, nasza radość i nadzieja” – pisze. To perspektywa, która pozwala zmierzyć się z cierpieniem bez ucieczki i bez rozpaczy.

Książka, po którą warto sięgnąć właśnie teraz

Choć „Uzdrawiające rany” ukazują się w czasie sprzyjającym refleksji i wewnętrznemu zatrzymaniu, ich przesłanie nie ogranicza się do jednego okresu liturgicznego. To lektura na moment kryzysu, na czas niepokoju, ale także na spokojne, etapowe czytanie – w ciszy.

Nieprzypadkowo autor, który wkrótce poprowadzi rekolekcje dla papieża Leona XIV i watykańskich hierarchów, zaprasza czytelnika właśnie na taką drogę: od rany do pokoju, od bólu do sensu, od rozbicia do wewnętrznej integracji.

To książka dla tych, którzy nie chcą uciekać od trudnych pytań. I dla tych, którzy wierzą – albo dopiero uczą się wierzyć – że uzdrowienie zaczyna się tam, gdzie odważymy się zatrzymać przy ranach Chrystusa.

Więcej w książce: Uzdrawiające rany, bp Erik Varden OCSO, Wydawnictwo Esprit.