- „Wszyscy obecni wyjeżdżają szczęśliwi, z sercem pełnym nadziei”
- powiedział kard. Jean Claude Hollerich, mówiąc o przyjęciu przez uczestników Synodu Biskupów dokumentu końcowego.
W dokumencie podsumowującym pierwszą sesję Zgromadzenia Synodu Biskupów o synodalności zawarto refleksje dotyczące m.in. przywództwa kobiet w Kościele, orientacji seksualnej, migracji, klimatu i ekumenizmu.
- „Myślę, że było jasne, że pewne tematy napotkają na większy sprzeciw. Jestem pełen zadumy, że tyle osób zagłosowało za. To znak, że opór nie jest tak duży”
- ocenił kard. Hollerich.
Szczególne nadzieje w związku z rezultatami zakończonego wczoraj Zgromadzenia odczuwa przewodniczący Episkopatu Niemiec bp Georg Bätzing. Jego zdaniem Zgromadzenie opowiedziało się za zrewidowaniem katolickiej nauki w zakresie moralności seksualnej.
- „Szef niemieckich biskupów, biskup George Bätzing, powiedział w niedzielę, że ostateczny tekst Synodu na temat synodalności jest dużym krokiem dla Kościoła powszechnego, a życzenie synodu, aby zrewidować katolicką etykę seksualną, jest ogromnym krokiem naprzód. Utrzymywał, że przeważająca większość Kościoła powszechnego opowiedziała się za tym”
- przywołuje jego wypowiedź w mediach społecznościowych korespondent sieci EWTN Edward Pentin.
W czasie wczorajszej konferencji prasowej bp Bätzing wyraził szczególne uznanie dla sformułowania, wedle którego „czasami istniejące kategorie antropologiczne nie są wystarczające, aby uchwycić złożoność tego, co wyłania się z doświadczenia lub nauki, i dlatego wymaga to dalszych badań”.
- „Ale powiedziałbym, że sformułowanie, że pracujemy nad tymi kwestiami z cierpliwością, gdzie czujemy, że być może poprzednie sformułowania antropologii nie są wystarczające w Kościele i potrzebują wsparcia naukowego i dalszych ruchów – to ogromny krok naprzód”
- stwierdził przewodniczący niemieckiego episkopatu.
