- Przywilejów katolików jest za dużo i trzeba je zmniejszyć. Używając sformułowania „opiłowywanie katolików”, ryzykuje się, że będzie interpretowane jako dyskryminowanie co nie może mieć miejsca – powiedział Borowski w „Gościu Radia Zet”.
– Ja pamiętam tę wypowiedź [Nitrasa o opiłowaniu katolików z przywilejów]. Oczywiście w tych sprawach trzeba formułować swoje myśli, zdanie można mieć bardzo zdecydowane. Ja uważam, że tych przywilejów jest za dużo i trzeba je zmniejszyć, więc należałoby je zmniejszyć, oczywiście, jeżeli użyje się sformułowania, które może być różnie interpretowane, jak opiłowywanie katolików, to oczywiście potem się ryzykuje, że to może być interpretowane inaczej, czyli jako jakieś dyskryminowanie katolików co w ogóle nie może mieć miejsca, a teraz, jeśli pani mówi o przywilejach – tłumaczył.
- Po pierwsze to jest Fundusz Kościelny, ograniczenie go, ponieważ tam są różne wydatki z tego funduszu i z niektórych naprawdę trzeba zrezygnować. Poważniejsza rzecz to nie jest kwestia nauczania religii w szkołach, bo uważam, że jeśli to dla rodziców jest wygodne, jeśli chcą, żeby to się w szkołach odbywało, to niech się odbywa w szkole natomiast kwestia płacenia za to z budżetu państwa. Oczywiście [niech płaci Kościół] – kontynuował.
Nitras to taki prosto z mostu powiedział podczas Campusu u Rafała Trzaskowskiego, ale pan senator Borowski to już umie uzasadnić jak przystało na obeznanego w komunistycznej nomenklaturze. No i pomoc PO przy dostaniu się do Senatu zobowiązuje przecież do jedności partyjnej, podobnie jak w Parlamencie Europejskim polityka z tej samej stajni – Leszka Millera.
