Truss pełniła urząd premiera zaledwie 44 dni (najkrócej w historii tego kraju). W ubiegłym tygodniu w środę spotkała się z królem Karolem III aby poinformować o rezygnacji z szefowania Partii Konserwatywnej i jednocześnie bycia premierem.
Już po ogłoszeniu decyzji przez premier pojawiły się informacje, że ponownie na Downing Street może zamieszkać Boris Johnson. Okazuje się jednak, że ten nie będzie kandydował. Twierdzi, że udało mu się uzyskać poparcie 102 posłów, dzięki czemu mógłby wziąć udział w wyborach, jednak w jego ocenie nie jest to dobry czas na powrót.
„Nie można rządzić skutecznie jeśli nie ma się zjednoczonej partii w parlamencie”
- powiedział.
