W rozmowie z TVP Sport Boniek podkreślił, że żyjemy w kraju głęboko podzielonym, gdzie codziennie słyszymy o oskarżeniach i aferach. Jego osobiste doświadczenia pokazują, że polityka może dotknąć każdego, nawet tych, którzy nie angażują się w nią bezpośrednio.
Boniek został wezwany na wrześniowe przesłuchanie przez prokuraturę w Szczecinie, w sprawie, która trwa już ponad cztery lata i, jak mówi, ma mieć wyraźnie polityczny charakter. Sprawa dotyczy możliwe nieprawidłowości w jednym z kontraktów PZPN, który według niego przyniósł jedynie korzyści. Szczególnie bulwersujące dla Bońka jest to, że sprawa dotyczy również Maćka Sawickiego, byłego sekretarza generalnego PZPN, którego uważa za jednego z najuczciwszych ludzi, jakich poznał.
Boniek oskarża prokuraturę o złośliwość, twierdząc, że został wezwany na przesłuchanie w trakcie trwania Euro, co utrudniało mu pełnienie swoich obowiązków. Były prezes PZPN uważa, że stał się celem dla prokuratury, a cała sprawa ma wymiar polityczny.
