Donald Tusk opublikował dziś w mediach społecznościowych kolejne nagranie, na którym straszy Polaków rzekomo masowo sprowadzanymi przez PiS imigrantami. Liderowi Platformy Obywatelskiej nie podoba się, że przybywający do konkretnej pracy w Polsce, zweryfikowani przez służby cudzoziemcy pochodzą z krajów muzułmańskich. Do manipulacji polityka odniósł się w rozmowie z PAP rzecznik PiS Rafał Bochenek, który ocenił, że to „paniki Donalda Tuska ciąg dalszy po tym, jak został zaatakowany przez własny elektorat i środowisko polityczne”.

- „Po ataku na osoby z zagranicy legalnie, tymczasowo pracujące w Polsce, Donald Tusk brnie dalej w kłamstwo o rzekomych 130 tys. migrantów. To wakacyjne słońce rzeczywiście panu Donaldowi przygrzało”

- powiedział.

- „Panie Tusk, w Polsce nie ma żadnego nielegalnego migranta relokowanego z Unii Europejskiej i nie będzie, póki PiS jest u władzy”

- dodał.

Bochenek wyjaśnił, że osoby przyjeżdżające do Polski przebywają w naszym kraju tylko do momentu zakończenia pracy, a przed przyjazdem są weryfikowani przez właściwe służby. Dzięki temu właśnie – podkreślił - Polacy mogą czuć się bezpiecznie.

- „Wydanych wiz pracowniczych, bardzo często na prośbę polskich pracodawców, jest o około 80 proc. mniej, niż pan kłamliwie podaje”

- zaznaczył.

Wskazał też, że Polacy są świadomi, iż Donald Tusk „na kłamstwie chce wygrać wybory”, aby później zgodzić się na przymusową relokację migrantów w ramach Unii Europejskiej.

- „Znamy pana zamiary, dlatego Paryża w Warszawie nie będzie. Będzie za to referendum, by dać gwarancję Polakom, że żaden rząd nie zgodzi się na przymusową relokację w Polsce. O to nam chodzi. O bezpieczeństwo naszych obywateli”

- podkreślił.