Jak dalej czytamy, „premier Donald Tusk dał zielone światło próbom postawienia prezesa NBP przed specjalnym trybunałem, który mógłby go zawiesić, a w ostateczności wyrzucić ze stanowiska”.

Bloomber ma na myśli Trybunał Stanu. Według agencji postawienie Glapińskiego przed TS ma spowodować jego zawieszenie, a następnie zmusić go do rezygnacji ze stanowiska.

Dalej czytamy, że pojawiają się dwa zarzuty, jakie ma przygotowywać ekipa Tuska wobec obecnego prezesa NBP.

- Pierwszy to rzekomy brak neutralności politycznej przed wyborami, a drugi to wprowadzanie rządu w błąd w kwestii zeszłorocznych wyników finansowych banku centralnego - zamiast deklarowanych 6 miliardów złotych zysku okazało się, że jest 20 mld zł straty – czytamy.

Warto podkreślić, że prokuratura Okręgowa w Radomiu już umorzyła śledztwo w sprawie słów Donalda Tuska pod adresem szefa NBP Adama Glapińskiego które wypowiedział na konwencji PO w Radomiu latem 2022 roku.

Chodzi o wypowiedź Tuska, w której stwierdził, że rzekomo panowała wówczas powszechna drożyzna, a winą za to obarczał m.in. szefa Narodowego Banku Polskiego. Obecny premier powiedział wtedy m.in., że Glapiński jest „niekompetentny, nieprzyzwoity w tym, co robi; jest też nielegalny”. Zapowiadał też „wyprowadzenie” Glapińskiego z NBP po wygranych przez ówczesną opozycję wyborach.