Blinken dodał, że ta wyznaczy nowy porządek na wiele lat. W trakcie wystąpienia w Johns Hopkins School of Advanced International Studies wskazał inwazję Rosji na Ukrainę jako przykład na poparcie tezy dotyczącej końca „starego porządku świata”.
Jednocześnie wspomniał, że to Chiny są dla USA największym długoterminowym wyzwaniem. Pekin ma z kolei aspiracje jeśli chodzi o rewizję porządku na świecie – dodał. Mówiąc o tym, że zdaniem Chin duże kraje powinny mieć swoje strefy wpływów i mogą dyktować swoje wybory, stawka rywalizacji po prostu nie może być wyższa.
Blinken zabrał także głos w kwestii Ukrainy. Podkreślił, że cele są tutaj dwa. Przede wszystkim chodzi o uniemożliwienie Rosji osiągnięcia strategicznego sukcesu, co byłoby zaproszeniem dla innych agresorów na świecie. Po drugie – USA zależy na zapewnieniu Ukrainie gospodarczego, wojskowego i demokratycznego dobrostanu.
