Właśnie dotarły do mnie informacje, że zatrzymani na granicy żołnierze zostali dodatkowo zawieszeni w czynnościach i odebrano im 50% wynagrodzenia” – napisał w mediach społecznościowych były wicepremier RP.

Jak podkreślił Mariusz Błaszczak, za strzeżenie bezpieczeństwa polskiej granicy z próbującym ją od dawna destabilizować reżimem białoruskiego dyktatora Aleksandra Łukaszenki ukarano nie tylko dwóch żołnierzy, którzy atakowani przez nielegalnych migrantów oddali strzały ostrzegawcze.

„Konsekwencje będą więc ponosić nie tylko sami obrońcy naszych granic, ale także ich rodziny” – oznajmił były szef MON.

„Brak słów…” – skonkludował były resortu obrony narodowej.