Wytyczne nowozelandzkich biskupów będą miały wpływ na 66.000 tys. uczniów w 235. katolickich szkołach zintegrowanych z państwowym systemem edukacyjnym w całym kraju. Jak pisze Michael Haynes w „Life Site News”, zaprezentowana przez hierarchów „polityka mocno promuje tematy życzliwego przyjmowania i zachęcania uczniów do tego, by byli sobą, także wówczas, gdy uczniowie identyfikują się jako LGBTQIA+”.
W dokumencie czytamy, że „ważne jest by młodzi ludzie otrzymywali autorytatywne katolickie wykształcenie w tych obszarach, w których mogą potwierdzić i sprawdzić rzeczywistość tego, czego naucza Kościół, i by nie przyjmowali jako prawdy często ograniczonych laickich interpretacji tego bogatego nauczania”. Przestrzega się przed „ideologicznymi stanowiskami, które są sprzeczne z katolicką nauką o seksualności”.
Jednak Haynes zauważa, że „następnie dokument przystępuje do promowania akceptacji i inkorporacji ideologii LGBT jako z pozoru części Kościoła”.
Jednym z przykładów, które można znaleźć w wytycznych biskupów, są fragmenty poświęcone małżeństwu. Wprawdzie podkreśla się, że sakrament małżeństwa to związek „mężczyzny i kobiety”, ale jednocześnie dodaje, że „nie oznacza to, by inne pary nie mogły poświęcić się cudownym, kochającym i trwałym związkom, po prostu odznacza to, że takie związki nie są w Kościele katolickim sakramentalnym małżeństwem, gdyż nie mogą być otwarte na możliwość nowego życia bez interwencji z zewnątrz”.
Kadrę nauczycielską instruuje się, by zwracała uwagę na język, jakim się posługuje wobec uczniów. Ma on być bardziej „inkluzywny”. Dodaje się przy tym, że utożsamianie się przez studentów jako „LGBTQIA+” jest w gruncie rzeczy w porządku, gdyż są oni „mile widziani i uznani jako stworzeni na obraz i podobieństwo Boże”, co dotyczy też ich „tożsamości seksualnej”.
Jak komentuje Haynes, „choć biskupi ostrzegają przed aktywnościami nadmiernie nacechowanymi seksualnie i seksem pozamałżeńskim, to unikają jakiegokolwiek ostrzeżenia przed ideologią gender czy już sprecyzowanego podejścia, jakie Kościół powinien zająć troszcząc się o homoseksualistów”. Tymczasem w przeciwieństwie do „mglistego” języka wytycznych nowozelandzkich hierarchów, dokumenty Kościoła katolickiego sprawę stawiają jasno. Na dowód publicysta przytacza stosowne wypowiedzi Kongregacji Nauki Wiary i Katechizmu Kościoła katolickiego, które mówią o konieczności unikania okazji do grzechu przez osoby homoseksualne.
