Jutro będziemy obchodzić XIV Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. W tym roku stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie będzie zbierało środki na pomoc dla mieszkańców Ukrainy. W rozmowie z Katolicką Agencją Prasową ks. prof. Waldemar Cisło przypomniał, że „Kościół w Polsce jest jedynym, który na taką skalę pochyla się w drugą niedzielę listopada nad cierpiącymi i prześladowanymi”. PKWP pomagała Ukrainie jeszcze przed 24 lutego, a w tym roku stowarzyszenie chce przekazać napadniętemu państwu rekordowe środki.
Milionom ukraińskich kobiet i dzieci udało się uciec przed wojną. Ks. prof. Cisło przypomniał jednak, że „biedni, gdy jest wojna, zostają na miejscu – albo ze względu na stan zdrowia, albo brak środków”. Przywołał w tym kontekście poruszającą historię z Aleppo, gdzie 70-letnia kobieta poprosiła dzieci, aby się ratowały i wyjechały, ale sama została, by zaopiekować się chorym mężem. Podobnych historii nie da się dziś zliczyć na Ukrainie. Zbierając środki materialne PKWP chce dać pracującym tam siostrom zakonnym i księżom narzędzia, dzięki którym będą mogli nieść pomoc najbiedniejszym.
- „W krajach wojny Kościół jest wszystkim: kuchnią, szpitalem i noclegownią”
- podkreślił.
