- Ćwiczenia odbywają się m.in. pod Brześciem, blisko granicy z Polską. Projekt Białoruski Hajun, monitorujący ruchy wojsk i uzbrojenia, donosi, że w trakcie ćwiczeń zauważono „nietypowy sprzęt” – podaje portal TVP Info.
Ćwiczenia rozpoczęły się 8 września i mają zakończyć się w najbliższą środę, a scenariusze zakładają – podają media reżimu - m.in. „wyzwolenie tymczasowo okupowanych terytoriów”.
Blogerzy piszą o nietypowym sprzęcie, jaki został zauważony podczas tych manewrów.
Na zdjęciach opublikowanych przez białoruski MON można zobaczyć m.in.:
• samobieżny zestaw przeciwlotniczy ZSU-23-4 Szyłka – to działko, które już nie jest produkowane od 1982 r.
• 122-milimetrowa wieloprowadnicowa wyrzutnia rakiet BM-21 Grad na podwoziu samochodu Ural-375D. Pojazdy nie posiadały numerów rejestracyjnych.
• samochód pancerny Bohatyr (chiński DongFeng Mengshi EQ2050) z 12,7-mm karabinem maszynowym DSzKM.
Jak podają autorzy raportu, białoruskie wojsko z magazynów wyjęło do tych ćwiczeń część sprzętu w dość podeszłego wieku.
- Wyjęcie go z magazynu w pełni ilustruje założone cele ćwiczenia – przezwyciężenie strachu Łukaszenki w obliczu potencjalnej inwazji wojskowej Ukrainy – piszą autorzy raportu.
