Prezes zrzeszającej byłych funkcjonariuszy białoruskich służb organizacji BYPOL Aliaksandr Azarau udzielił wywiadu „Gazecie Wyborczej”, w którym odniósł się do sytuacji byłego sędziego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Tomasza Szmydta. W ocenie byłego podpułkownika białoruskiej milicji, reżim Aleksandra Łukaszenki może chcieć wykorzystać Szmydta do budowania propagandowej narracji, wedle której polska demokracja jest gorsza od białoruskiej dyktatury. Ściganym przez polski wymiar sprawiedliwości byłym sędzią zainteresowały się jednak również rosyjskie służby.

- „Rosja korzysta z pobytu Szmydta w Mińsku. Nasi informatorzy twierdzą, że przyjechała specjalna grupa z rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa i przesłuchują byłego sędziego. Wycisną go jak cytrynę”

- powiedział Azarau.