Reżimowe służby przekazały, że zatwierdzony uchwałą Rady Bezpieczeństwa projekt doktryny wojskowej odzwierciedla „kluczowe zmiany sytuacji wojskowo-politycznej na świecie i w regionie czy poglądy narodowe na kwestię utrzymania „międzynarodowego pokoju i stabilności”, a także zapewnienie bezpieczeństwa militarnego temu krajowi.
Zapewniono także, że w razie prób ingerencji czy gróźb użycia siły militarnej, dla ich powstrzymania użyte mają zostać „wszelkie środki potencjału państwa”. Jak podkreślają media, w styczniu tego roku w trakcie posiedzenia Rady Bezpieczeństwa gen. Wiktar Chrenin mówił między innymi o zapisaniu w doktrynie kwestii wykorzystania rosyjskiej broni atomowej.
Zwraca się uwagę na fakt, że białoruska doktryna wojskowa niemal zrównała się pod względem treści z rosyjską. Tam również wskazano, że w sytuacji „zagrożenia egzystencjalnego” kraju możliwe jest użycie atomu. Jednak to Kreml ma odpowiadać za wszelkie operacje dotyczące użycia takiej broni, o czym informowano w porozumieniu Białorusi z Rosją ws. rozmieszczenia pocisków w kraju rządzonym przez Aleksandra Łukaszenkę.
