Po wielu miesiącach zwłoki niemieckie MSZ przekazało wreszcie odpowiedź na notę, w której polski rząd wezwał władze Niemiec do wzięcia odpowiedzialności za straty poniesione przez Polskę w czasie II wojny światowej.

- „Nota została dostarczona do polskiego MSZ w dniu 3 stycznia 2023 r. Według Rządu RFN sprawa reparacji i odszkodowań za straty wojenne pozostaje zamknięta, a Rząd RFN nie zamierza podejmować negocjacji w tej sprawie”

- informował wczoraj resort dyplomacji.

Odpowiedzialny za kwestie związane z zabieganiem o zadośćuczynienie od Niemiec wiceminister Arkadiusz Mularczyk zwrócił w czasie konferencji prasowej uwagę na ogromne dysproporcje pomiędzy stanowiskiem przekazanym przez Polskę a niemiecką odpowiedzią. Berlin na opracowywany przez pięć lat raport o polskich stratach odpowiedział krótką notą.

- „Z tego stanowiska wynika, że rząd federalny Niemiec uznaje, że kwestia odszkodowań wojennych jest kwestią zamkniętą i sprawa ma charakter niepodlegający negocjacji. Ta wypowiedź jest zdumiewająca dla polskiego MSZ, dla polskiego państwa, dlatego, że państwo niemieckie nie może zamknąć sprawy, która nigdy nie była otwarta”

- podkreślił Mularczyk.

Wskazał, że polski rząd odrzuca stanowisko Niemiec jako „absolutnie nieuzasadnione i błędne”, o czym Berlin zostanie poinformowany w nocie wysłanej w najbliższym czasie. Zaznaczył, że nota ta „powinna być krótka”.