Prezydent wystąpił na konferencji prasowej, w czasie której podsumował dzisiejsze posiedzenie Rady Gabinetowej.

- „Rozmawialiśmy na temat realizowanych i planowanych inwestycji rozwojowych w Polsce, tzn. transformacji energetycznej, czyli budowy w Polsce elektrowni atomowych, na temat CPK, modernizacji polskiej armii, rozwoju polskich portów morskich. To były te najważniejsze zagadnienia”

- relacjonował Andrzej Duda.

- „Moim zasadniczym celem, który przyświecał mi w związku ze zwołaniem tego posiedzenia Rady Gabinetowej, po raz pierwszy w okresie funkcjonowania nowego rządu, było jasne określenie, że z mojego punktu widzenia, jako prezydenta, te inwestycje mają dla rozwoju Polski charakter fundamentalny”

- podkreślił.

Wskazał, że omówione zostały również kwestie związane z modernizacją armii.

- „Ogólnie mogę powiedzieć tak: jestem bardzo zadowolony z tego spotkania. Mam satysfakcję, bo zadowolenie z tego spotkania wyraził na zakończenie także premier Tusk. Powiedział, że to było bardzo dobre spotkanie – to była rzeczywiście merytoryczna dyskusja na temat konkretnych działań. Dla mnie z tej dyskusji wynika, że w zdecydowanej części co do samych inwestycji kontrowersji nie ma, że są to inwestycje potrzebne, które muszą być zrealizowane dla przyszłości RP. Są obszary, w których są wątpliwości, ale powiedziałem, że ministrowie mają zadania powierzone przez wyborców i muszą je realizować”

- powiedział.

Zapewnił, że omówione w czasie Rady Gabinetowej zagadnienia pozostaną w zakresie jego zainteresowań.

- „To oznacza, że będę chciał rozmawiać z rządem o inwestycjach. Jeśli będzie trzeba, zwołam kolejną Radę Gabinetową. Będę odwiedzał te miejsca, gdzie inwestycje będą realizowane, by rozmawiać z mieszkańcami, tych obszarów. W kwestii CPK rozmawialiśmy o rozwoju sieci kolejowej dużych prędkości, infrastruktury, która jest w Polsce potrzebna, ale może wzbudzać kontrowersje co do przebiegu tras. Ale o tym trzeba rozmawiać. Tego typu inwestycje są nam niezbędne, jeśli chcemy mieć nowoczesne państwo”

- podkreślił.

- „Będę trzymał rękę na pulsie”

- oświadczył.