Sprawy związane z głosowaniem nad nowymi traktatami Parlamentu Europejskiego są w ostatnim czasie bardzo szeroko komentowane. Jeśli zostaną one wprowadzone – jak ostrzega wielu ekspertów – kraje członkowskie Unii Europejskiej utracą pełną suwerenność.

Wśród zapisów znalazły się m.in. eliminacja prawa weta w głosowaniach w Radzie UE w 65 obszarach, waluta euro jako obowiązkowa dla krajów członkowskich. Ponadto przewidziano zakrojony na szeroką skalę transfer kompetencji z poziomu państw członkowskich na poziom UE, jak np. utworzenie 2 nowych kompetencji wyłącznych UE (art. 3 TFUE) oraz znaczne rozszerzenie kompetencji dzielonych (art.4 – „dzielonych” – jeśli urzędnicy uznają, że można je scedować na kraje członkowskie) obejmujące 8 nowych obszarów, w tym polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, ochrony granic, leśnictwa, zdrowia publicznego, obrony cywilnej, przemysłu i edukacji.

- W przypadku „sytuacji nadzwyczajnej” Parlament Europejski lub Rada Europejska mogą zezwolić Komisji na „uruchomianie wszystkich niezbędnych instrumentów”.

Zapewne wśród tych instrumentów może również być europejskie wojsko, którego utworzenie także znajduje się wśród nowych zapisów Traktatów – pisze dalej eurodeputowana Prawa i Sprawiedliwości.

- Brukselscy urzędnicy chcą nie tylko zagarnąć dla siebie więcej władzy, ale chcą jeszcze otrzymać możliwość wprowadzenia czegoś w rodzaju stanu wyjątkowego, podczas którego ich władza nad krajami Unii ma być jeszcze większa – przestrzega Beata Szydło.