Unia Europejska proponuje „mechanizm solidarnościowy”, w ramach którego państwa członkowskie będą miały przyjąć nielegalnych migrantów lub wypłacić odpowiedni ekwiwalent. Planom tym stanowczo sprzeciwia się polski rząd, a prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział referendum w tej sprawie. Oddanie głosu samym obywatelom nie podoba się jednak politykom Platformy Obywatelskiej.
- „Jestem w tym kompetentny. Nikt do Polski nie miał zamiaru przysyłać na siłę nawet jednego migranta czy uchodźcy. To Polska otrzymała zapisy w tych europejskich projektach, umożliwiające, choćby w związku z presją migracyjną z Ukrainy, zwalniające Polskę z jakichkolwiek obowiązków związanych z mechanizmem relokacji. Oni robią referendum na temat, który został rozwiązany, też z udziałem zresztą ich urzędników, bo to się działo też w ostatnich latach”
- przekonywał Donald Tusk.
W związku z tym była premier Beata Szydło, której rząd w 2016 roku sprzeciwił się unijnym planom przekazania Polsce migrantów, zadała szefowi Platformy pytanie.
- „Widzę, że przewodniczący Tusk koniecznie chce wepchnąć Polskę w pakt migracyjny, posługując się w swoich wypowiedziach prymitywnymi manipulacjami”
- zauważyła.
- „W takim razie mam dla @donaldtusk proste pytanie, skoro twierdzi, że nie ma problemu. Czy podpisałby pakt migracyjny i zgodził się na mechanizm relokacji migrantów?”
- zapytała.
Widzę, że przewodniczący Tusk koniecznie chce wepchnąć Polskę w „pakt migracyjny”, posługując się w swoich wypowiedziach prymitywnymi manipulacjami. W takim razie mam dla @donaldtusk proste pytanie, skoro twierdzi, że „nie ma problemu”. Czy podpisałby „pakt migracyjny” i zgodził… https://t.co/Wqok1Qh0h7
— Beata Szydło (@BeataSzydlo) June 20, 2023
