„Przez dekady nikogo w Warszawie nie interesowały problemy mieszkańców Świnoujścia oraz innych miast nazywanych pogardliwie „prowincją” – napisała w mediach społecznościowych była szefowa polskiego rządu.

Zdaniem obecnej eurodeputowanej Prawa i Sprawiedliwości „dopier PiS dostrzegł, że Polska to nie tylko wielkie metropolie”.

„Potrzeby wszystkich Polaków są tak samo ważne, niezależnie od tego, gdzie mieszkają. Każda część Polski tak samo zasługuje na rozwój” – skonstatowała Beata Szydło.