O swoich przypuszczeniach dot. planów Donalda Tuska europoseł Kempa mówiła na antenie telewizji wPolsce.pl.

- „Donaldowi Tuskowi, ten rząd, który mógłby sklecić nawet z Bosakiem, będzie potrzebny mniej więcej do października-listopada. Rządy krajów członkowskich, a nie Parlament Europejski, będą wystawiać swoich kandydatów na komisarzy. A to jest prawdziwy cel Donalda Tuska. On wtedy zostawi Polskę i to swoje towarzystwo i pójdzie na dobrą posadę”

- oceniła.

Europoseł wskazała również na dokonującą się w Unii Europejskiej rewolucję, zwracając uwagę, że po wyborach parlamentarnych w Polsce bardzo przyspieszono proces zmian traktatów.

- „Czekali tylko, czy się zmieni w Polsce rząd. Po wyborach ruszyli z procedurą. Błyskawicznie przyjęto zmiany w komisji konstytucyjnej. To złe i groźne zmiany. PE przyjmie to w przyszłym tygodniu”

- powiedziała.

Już na początku grudnia o odejściu od zasady jednomyślności i przekazaniu kolejnych kompetencji Brukseli mają zdecydować przywódcy państw członkowskich.

- „Dlatego potrzebny był im Donald Tusk jako premier Polski. Oni wiedzą, że on nie będzie niczego blokować. Zobaczymy co zrobi przyszły premier. Mam nadzieję, że nie będzie to Donald Tusk, ale ktoś kto chce silnej Polski”

- podkreśliła Beata Kempa.

Przypomniała, że ostatnim „wentylem bezpieczeństwa” będzie proces ratyfikacji zmian w polskim parlamencie.