Z kolei krytycy zakazu języka gender w Bawarii podkreślają, że takie ograniczenia są sprzeczne z zasadami wolności słowa oraz pluralizmu poglądów. Decyzja rządu spotkała się z protestami ze strony polityków Zielonych oraz organizacji reprezentujących środowiska LGBT+, którzy widzą w niej próbę narzucenia jednostronnych ideologii kosztem różnorodności i wolności wyrażania siebie.

Wykorzystując narzędzia symbolicznej, kulturowej i słownej przemocy, grupy propagujące ideologie marksistowskie od jakiegoś już czasu starają się narzucić swoje narracje i ograniczyć swobodę wyrażania opinii. Zakaz języka gender w Bawarii to jeden z nielicznych na razie przejawów powrotu do normalności.

Rosnące wpływy marksizmu w kontekście gender i LGBT stwarzają poważne zagrożenie dla wolności słowa i demokracji. Ograniczanie możliwości wyrażania swoich poglądów oraz narzucanie jedynie "poprawnych" form komunikacji prowadzi do erozji fundamentów demokratycznego społeczeństwa, gdzie pluralizm idei oraz otwarte debaty to kluczowe elementy rozwoju społeczeństw opartych na wzajemnej tolerancji i poszanowaniu.