Odnosząc się w mediach społecznościowych do jednego z wpisów cytujących wypowiedź szefa dyplomacji rosyjskiej Siergieja Ławrowa o tym, że lepiej spełnić warunki Rosji po dobroci, bo inaczej wkroczy rosyjskie wojsko, Bartosiak stwierdził, że najlepiej by było, gdyby rosyjska armia została „pobita w polu”.

„I wtedy nie trzeba liczyć się już z polityką i sprawczością rosyjską. Tyle w temacie. I to trzeba zrobić i wystawić wojsko polskie do tego zadania. Inaczej trzeci pośrednicy będą nas co rusz namawiać by ustąpić Rosji to tu to tam…. Proste i jasne” - usiłował tłumaczyć publicysta.

Jego wpis spotkał się jednak ze sporą ilością krytyki ze strony internautów, którzy w swych komentarzach m.in. proponowali Bartosiakowi, by szedł na czele polskiej armii osłaniając pierwszy z czołgów, ale i zwracali uwagę, że zniszczenie rosyjskiej armii jest nieosiągalne.