- „Mianowanie abp. Víctora Manuela Fernándeza prefektem Dykasterii Nauki Wiary pokazuje, że papież Franciszek potrzebuje na tym stanowisku człowieka, któremu rewolucyjna grupa kierująca Synodem o Synodalności będzie mogła całkowicie zaufać; teologa, który będzie reprezentować dokładnie ich pozycje”

- ocenia publicysta na łamach portalu PCh24.pl.

- „Poprzednik abp. Fernándeza, kard. Luis Ladaria Ferrer, miał pewne obiekcje co do skrajnie progresywnego kursu synodalnego. Abp Fernández najpewniej nie będzie stwarzać tu żadnych trudności”

- dodaje.

Red. Chmielewski przywołuje kilka dzieł abp. Fernándeza, m.in. adhortację Amoris laetitia, za której ghostwritera wśród watykanistów uchodzi właśnie dotychczasowy arcybiskup La Platy. Dziennikarz zwraca uwagę, że to właśnie abp Fernández mógł odpowiadać za wprowadzenie do dokumentu rewolucyjnych idei niemieckich teologów. Przywołuje tu stanowisko nowego prefekta Dykasterii Nauki Wiary ws. dopuszczenia do Komunii świętej rozwodników żyjących w ponownych związkach, które ten popierając stwierdził, że „jest bardziej progresywny od papieża”.

Teraz nowy szef dykasterii mającej stać na straży katolickiej doktryny pozwoli na przeniesienie herezji pojawiających się w ramach niemieckiej Drogi synodalnej do Kościoła powszechnego za pomocą Synodu o Synodalności?

- „Wszystko wskazuje na to, że bardziej progresywny od papieża Fernández nie będzie czynił żadnych przeszkód rewolucyjnym kardynałom Mario Grechowi oraz Jean-Claude Hollerichowi, których Franciszek postawił na czele Synodu o Synodalności”

- wskazuje dziennikarz PCh24.pl.