O ataku poinformował szef władz wojskowych obwodu dniepropietrowskiego Serhij Łysak. Ukraińskiej obronie powietrznej udało się zestrzelić dwa pociski manewrujące Iskander, wystrzelone przez Rosjan z okupowanego Krymu. Odłamki pocisków spadły jednak na budynki, wywołując pożar i poważne zniszczenia.

- „Miesięczny chłopczyk jest w stanie zadowalającym i będzie leczony ambulatoryjnie. 17-letni chłopak znajduje się w szpitalu w stanie średnim. Ucierpiał 68-letni mężczyzna i trzy kobiety w wieku 32, 36 i 56 lat. Jedna została hostpitalizowana, lekarze oceniają jej stan jako średni”

- przekazał Łysak za pośrednictwem platformy Telegram.