Jak zaznacza Grand, po 14 miesiącach od wybuchu wojny Rosja kontroluje zaledwie 15 procent ukraińskiego terytorium i to włączając Krym. W jego ocenie obecnie można mówić o trzech sposobach zakończenia konfliktu. Najbardziej korzystne z punktu widzenia Rosji byłyby dalsze starcia na wyczerpanie:

Putin liczy, że tak wykrwawi Ukrainę, iż ta w końcu zgodzi się na zawieszenie broni mniej więcej przy obecnym przebiegu frontu” – mówi były wiceszef NATO.

Ocenił, że to jednak maksimum jeśli chodzi o możliwości Rosji, ponieważ obecnie to kraj 130 mln starzejących się już mieszkańców. Straciła też już ogromne ilości ciężkiej broni i wyszkolonych oficerów, na dodatek ma obecnie ograniczone możliwości dalszej mobilizacji.

W jego ocenie najbardziej prawdopodobne jest, że Ukraina zdecyduje się na podobnie skuteczną ofensywę jak ta jesienią. Ostatnim scenariuszem jest zupełne załamanie rosyjskiej armii i odzyskanie Krymu. Ocenił, że ewentualna utrata Krymu przez Rosję mogłaby oznaczać koniec obecnego reżimu i Putina.