Z doniesień portalu Salon24.pl wynika, że za 77-calowy telewizor KPRM miała zapłacić prawie 16,5 tysiąca złotych.
– W styczniu 2024 r. KPRM kupiła telewizor XR77A80LAEP Sony 4K OLED (77 cali) na potrzeby wyposażenia sali spotkań w Kancelarii. Koszt telewizora to 16 499,00 zł
– poinformował portal zastępca dyrektora CIR, Maciej Wewiór.
Według CIR nowy zakup miał nie trafić do gabinetu Donalda Tuska. Tam miano dostarczyć starszy sprzęt, zakupiony za rządów PiS.
Do sprawy odniosła się w mediach społecznościowych była premier Beata Szydło.
– „Dzięki swojemu nowemu telewizorowi za 16,5 tys. zł może śledzić w Kancelarii Premiera przekaz usłużnych stacji tv, które wspólnie milczą o jego zgodzie na nowe unijne podatki” – napisała na portal X była premier.
– „Tusk zgodził się na poniesienie przez Polskę i Polaków gigantycznych kosztów, a wszystko w imię dalszego marnowania zasobów na coraz bardziej szaloną politykę klimatyczną” – podkreśliła europoseł PiS.
– „Komisja Europejska znalazła sposób, by wydusić z państw członkowskich pieniądze potrzebne do załatania dziur w brukselskim budżecie. Odpowiedzią na marnowanie miliardów euro, ma być wydawanie kolejnych miliardów. W dodatku nowe podatki oznaczają dalsze pozatraktatowe ograniczanie suwerenności państw członkowskich Unii. Właśnie po to Komisji Europejskiej jest w Polsce potrzebny Tusk” – stwierdziła Szydło.
Donald Tusk, dzięki swojemu nowemu telewizorowi za 16,5 tys. zł, może śledzić w Kancelarii Premiera przekaz usłużnych stacji tv, które wspólnie milczą o jego zgodzie na nowe unijne podatki. Tusk zgodził się na poniesienie przez Polskę i Polaków gigantycznych kosztów, a wszystko w…
— Beata Szydło (@BeataSzydlo) January 31, 2024
