„Jest to wstyd dla takiego kraju jak Niemcy, który jest znany ze swoich znakomitych maszyn i dokładności” – konstatuje niemiecki dziennik „Handelsblatt” omawiając całą syutację.
Dziennik podkreśla, że podróż minister spraw zagranicznych Niemiec Annaleny Baerbock na Fidżi, podczas której to podróży miała miejsce awaria rządowego samolotu, miał być w założeniu niezwykle istotna dla Berlina.
„Żenującą” nazwał całą sytuację dziennik „Allgemeine Zeitung”.
Z kolei „Augsburger Allgemiene” stawia pytanie: „Czy jeden z czołowych krajów nie powinien dla swoich najważniejszych polityków dysponować samolotami, które technicznie nie pozostawiają żadnych wątpliwości?”. I dodaje, że „ostatni incydent jest tylko jednym z wielu w całej serii wpadek”.
Do awarii niemieckiego rządowego samolotu z szefową tamtejszego MSZ na pokładzie doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek.
