Szkocki rząd Sturgeon forsuje obecnie prawo, które pozwoliłoby osobom w wieku 16 lat i wyższym zmienić legalnie swoją płeć bez zaświadczeń medycznych. Wielu komentatorów wyraża w związku z tym obawy, że pozwoli to mężczyznom twierdzącym, iż są płci żeńskiej, na wstęp do miejsc zarezerwowanych ściśle dla kobiet. Także Rowling na łamach dziennika „The Times” oskarżyła Sturgeon o „poniewieranie prawami kobiet i dziewcząt” oraz „głuchotę na niepokój kobiet w związku z genderowymi dowodami tożsamości”.
„Wkrótce (...) w Szkocji będzie łatwiej zmienić płeć na świadectwie urodzin, niż zmienić ją w paszporcie” – stwierdziła autorka Harry’ego Pottera. Jej zdaniem „nienaruszeni mężczyźni”, czyli tzw. „transpłciowcy”, którzy nie przeszli operacji usunięcia męskich organów płciowych, wykorzystają proponowane „niewielkie wymogi” zmiany płci i będą „utytułowani do ochrony takiej, jaką mają ci, którzy przeszli pełną operację zmiany płci”. To z kolei umożliwi im dostęp do zastrzeżonych wyłącznie dla kobiet miejsc, takich jak m.in. publiczne toalety, oddziały szpitalne, cele więzienne, a nawet centra wsparcia dla ofiar gwałtu.
„Jeśli jakakolwiek kobieta czy dziewczyna ucierpi z powodu podglądactwa, nękania seksualnego, napaści czy gwałtu w następstwie nowych zbyt pobłażliwych regulacji szkockiego rządu, to wina będzie bezpośrednio spoczywać na tych w Holyrood [szkockim parlamencie]” – stwierdziła Rowling. Zdaniem pisarki w trakcie konsultacji związanych z projektem ustawy nie spotkano się z pięcioma kobietami, które były ofiarami molestowania seksualnego, a poświęcono ten czas siedemnastu osobom identyfikującym się jako „trans”.
Szkocka Partia Narodowa i szkocki rząd forsują w swojej polityce agendę transpłciową. Pracownicy instytucji państwowych na początku tego roku zostali pouczeni na szkoleniach, że pojęcie biologicznej płci to „fałsz”, którego celem jest „umocnienie białej supremacji”. Przedmiotem ataku na tych sesjach szkoleniowych stały się też... feministki, które przeciwstawiają się szerzeniu ideologii transpłciowej. Nawet w szkockich żłobkach zalecono unikania „seksistowskich” zaimków żeńskich i męskich.
