Arcybiskup reaguje w swoim liście na propozycje zmian w stanowym prawie dotyczące terapii konwersyjnej, jak i na poziomie federalnym w ustawach antydyskryminacyjnych. Ich wprowadzanie może zagrozić prowadzeniu nauki w katolickich szkołach w zgodzie z ich etosem. Jak napisał abp Porteous: „Nie ma sensu, by ktoś szukał pracy w szkole katolickiej lub zapisywał się do niej, jeśli nie zgadza się z nauczaniem Kościoła katolickiego”.

Hierarcha z Tasmanii zwraca również uwagę na fakt, że „w ciągu ostatnich 30-40 lat byliśmy świadkami zorganizowanej kampanii unieważnienia chrześcijańskiego rozumienia seksu i seksualności w społeczeństwie Zachodu”. Wiążę się to z oderwaniem tzw. „tożsamości płciowej” od biologicznego seksu i zanegowaniem rzeczywistości, jaką jest istnienie dwóch płci: męskiej i żeńskiej.

Rowan Richardson, przewodnicząca organizacja Equality Tasmania, która podaje się za mężczyznę, stwierdziła w oświadczeniu z 13 maja, że list abp. Porteousa „stygmatyzuje osoby LGBTIQA+ jako zagrożenie dla wartości religijnych i tym samym stworzył niebezpieczne środowisko nauki i pracy”. Richardson oskarżyła też hierarchę o „celowe wprowadzanie w błąd co do proponowanych reform prawa”.

Z kolei Kristie Johnston, niezależna tasmańska parlamentarzystka, która posyła dziecko do szkoły katolickiej, stwierdziła, że poczuła się „głęboko zaniepokojona” treścią listu i uważa, że jest to „czysta mowa nienawiści”. Jej zdaniem słowa arcybiskupa muszą być „głęboko raniące” dla młodych ludzi, których „tożsamość seksualna” jest kwestionowana. „Martwi” ją też finansowanie przez rząd placówek edukacyjnych „lub systemu, który przywala na taki rodzaj łamania praw antydyskryminacyjnych”.

Głos zabrała też Rosalie Woodruff, przewodnicząca Zielonych Tasmanii, która także uznała list arcybiskupa za złamanie „praw antydyskryminacyjnych”. Zastanawia się ona nad tym, jakie należy podjąć kolejne kroki.

Archidiecezja Hobart wydała oświadczenie, w którym stwierdza: „Arcybiskup napisał list duszpasterski, który (...) wyraża jego zaniepokojenie zagrożeniami dla wolności religijnej ze strony ustawodawstwa proponowanego przez rząd [premiera] Albanese’a. W szczególności list wyraża zaniepokojenie arcybiskupa o wolność katolickich instytucji nauczania i stania na straży wiary katolickiej”.

Nie jest to pierwszy przypadek ataków na arcybiskupa z Tasmanii. W 2015 r. podobną krytykę i oskarżenia wzbudziła jego broszura „Nie mieszaj w małżeństwie”, która została rozesłana do szkół katolickich. Także wówczas abp Porteous reagował na szykujące się zmiany w prawie, jakim było referendum w sprawie tzw. „małżeństw jednopłciowych”.