O zaplanowanej na dziś prezentacji raportu poseł Arkadiusz Mularczyk mówił na antenie Jedynki Polskiego Radia.
- „Myślę, że to jest historyczny dzień, dlatego że po niemal 80 latach od zakończenia II wojny światowej cały czas Polacy nie wiedzieli, nie mieli świadomości, jak wielkie straty demograficzne i materialne poniosła Rzeczpospolita na skutek II wojny światowej”
- podkreślił polityk.
W raporcie wreszcie wyliczono te straty. Wcześniej, na podstawie raportu Biura Odszkodowań Wojennych z 1947 roku mówiło się o 850 mld dolarów.
- „My mamy własne wyliczenia. Oczywiście, częściowo opieramy się na dokumentach BOW-u, natomiast mamy jednak dużą bazę własnych wyliczeń, własnych danych statystycznych, które zebraliśmy w wyniku długotrwałych kwerend i w polskich, i w niemieckich archiwach”
- powiedział Mularczyk zdradzając, że w raporcie zaprezentowano wyższą kwotę.
Gość Polskiego Radia zaznaczył, że teraz to prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz premier Mateusz Morawiecki zdecydują, w jaki sposób wykorzystać gotowy raport. Dodał przy tym, że powinien on trafić na biurko kanclerza Niemiec i posłów Bundestagu.
